Bartłomiej Kupiec- Jak Zarabiać > Ważne > Telewizja jako hipnotyzer.

Telewizja jako hipnotyzer.

Telewizja jest najwiekszym i najbardziej skutecznym hipnotyzerem na swiecie. Najwiekszym gdyz praktycznie oplata caly swiat. Najskuteczniejszym gdyz ogladajac telewizje nie jestesmy swiadomi ze jestesmy poddawani hipnozie. Dobrym przykladem sa dzieci ogladajace telewizje. Zwroc uwage jak dziecko oglada telewizje, jest wpatrzone w ekran, traci swiadomosc jest skupione na obrazie i dzwieku, ma otepialy wzrok, jest w transie. Jak ty ogladasz telewizje? Jest tak samo. Nie przypadkowo najwieksze audycje propagandowe wszelkiego rodzaju programy informacyjne przedstawiane sa przez osoby, które mowia spokojnie do kamery czyli utrzymuja kontakt wzrokowy z odbiorca- toba, mna, nami…

Wielu ludzi sądzi, że wiadomości telewizyjne przekazują wiedzę o tym, co naprawdę dzieje się w świecie. Niektórzy wierzą, że dzięki mediom są dobrze poinformowani i posiadają własną opinię na każdy temat. Nieufni sądzą, że dobrze jest zdobywać wiadomości z różnych źródeł, bo dzięki porównywaniu ich ze sobą można wyciągnąć wnioski, czy mówią one prawdę. A niektórzy uważają, że to nie ich sprawa, co dzieje się w świecie, byle tylko był spokój i pełna micha.

Prawda wygląda zupełnie inaczej.

 

Wszystkie stacje telewizyjne i radiowe i wszystkie gazety, duże i małe bez wyjątku, należą do tych samych korporacji medialnych, które ściśle ze sobą współpracują. Ich celem nie jest informowanie, lecz kształtowanie opinii publicznej w taki sposób, żeby osiągać maksymalne zyski, zarówno polityczne, jak i finansowe. Potężni gracze już dawno podzielili się strefami wpływów, a różnorodność jest tylko pozorem i służy wyłącznie starannie przemyślanemu wprowadzaniu zamętu intelektualnego. Jest to gra, którą prowadzą z naiwnymi widzami, którzy dają się nabrać na mit niezależności swojej ulubionej stacji. Internet też nie do końca jest wolny, ponieważ korzysta z łączy owych potentatów. Wszystkie wielkie serwisy informacyjne mają swoje rozbudowane portale w sieci i znają wiele sposobów, by w tajny sposób wpływać na użytkowników. Różnego rodzaju grupy lobbystyczne załatwiają potajemnie swoje interesy, podszywając się sprytnie pod zwykłych „Kowalskich” i wypowiadając swoje opinie na forach dyskusyjnych, w komentarzach i w blogach.

Resztę załatwia telewizyjna rozrywka, w której kołyszące się cycuszki i wirujące pośladki oraz odpowiednio dobrane metrum tzw. „muzyki” jeszcze bardziej pogłębia hipnozę, w której pogrążona jest większość zjadaczy czegoś, co nazywa się chlebem, a tak naprawdę jest produktem chlebopodobnym, naszpikowanym chemią zabójczą dla szarych komórek.

Podobnie wygląda edukacja. Pozornie mamy doskonale wykształcone społeczeństwo, które w szkołach i uczelniach spędza większość życia i chłonie tam mądrość. W rzeczywistości jedyną rzeczą, którą chłonie jest pranie mózgu. Szkoły nie uczą myślenia ani kreatywnego działania, lecz posłuszeństwa. Formują one umysły na ideologicznej sztancy, sprawiając, że społeczeństwo ma jednolite poglądy i takie same potrzeby „duchowe”, a co najważniejsze – nie stwarza problemów tym, którzy nim rządzą.

Każdy wie, że telewizja ogłupia, jednak mało ludzi zdaje sobie sprawę, jak daleko idzie jej ingerencja. Mało ludzi zdaje sobie także sprawę, jak to się dzieje, że przychodząc z pracy włączasz TV, skaczesz po kanałach i tak mija dobrych kilka godzin. W tym wpisie jak i w innych zalinkowanych tu przeze mnie wpisach, uchylę Wam rąbka tajemnicy.

Wcale nie chodzi tylko o kiepską jakość programów takich jak „Dlaczego ja„, „Pamiętniki z wakacji„, „Chłopaki do wzięcia” i innych. Ja i wielu moich znajomych czasami oglądamy te programy i nic nam się nie dzieje. Lubię obejrzeć odmóżdżające programy i seriale takie jak: Świat wg Kiepskich, Zdrady, Chłopaki do wzięcia, Rolnik szuka żony. No nie będę się z tym krył, bo wcale nie chodzi o to by stawać się jakimś oderwanym od społeczeństwa mnichem. A wręcz zawsze przestrzegam Was przed tym tak samo, jak przed typową ignorancją.

Nie chodzi tutaj także o zakłamanie wychodzące z ust polityków, dziennikarzy czy ekspertów. Popierają oni wszystko to, co jest bolączką naszego społeczeństwa. A więc poprawność polityczną (cenzurę), i nie ważne w którą stronę ideologiczną ona ingeruje. Ja śmieję się, wyszydzam i prowokuję obie strony debaty publicznej i wszędzie widzę ten sam mechanizm o nazwie: „NO ALE TEGO KRYTYKOWAĆ CI NIE WOLNO, NO JAK ŚMIESZ„. Z Żyda śmiać się nie wolno, z papieża nie wolno, z Anny Grodzkiej też nie, no i z kościoła też nie. Tylko zawinąć się w dywan i powoli czołgać w stronę cmentarza. Dalej: Ci systemowi politycy, dziennikarze itp popierają także inwazję islamsko-afrykańską, neoliberalizm i głodowe pensje (dyktat niemieckich i francuskich korporacji) itp.

Na marginesie, telewizja powoduje także betonowanie debaty publicznej. Są w Polsce jakby dwa ośrodki. Jeden z nich to cały ten lewacki, neoliberalny syf, oznaczający poddaństwo i robienie laski byle szwabowi i jego korporacji. Poprzez manipulacje ekonomiczne sprowadzili nasz kraj do kolonii, a 3/4 Polaków do roli taniej, niewolniczej siły roboczej. Ale drugi wcale nie jest ani trochę lepszy. Czym jest bowiem kościelno-smoleński konserwatyzm? Taki sztuczny podział utrzymywany dzięki konsensusowi medialnemu, powoduje to, że ludzie normalniej myślący są na uboczu debaty publicznej, na marginesie, jako wyklęci.

Na pewno nie jest mi po drodze z tymi, którzy doprowadzili do gospodarczej zagłady naszego kraju, do głodowych pensji, do poddaństwa Merkel, Niemcom i ich kapitałowi. Ale z drugiej strony.. Ci którzy przed każdą uroczystością każą odczytywać apel smoleński, i którzy zamiast sprawami ważnymi, interesują się zarodkami i płodami.. To też nie moja bajka, no kurwa no. A jedyne co od nich popieram to ukrócenie złodziejstwa i program socjalny. No ale to wciąż za mało. Dlatego takich jak ja nie ma kto reprezentować.

Jest też inna sprawa. Mnóstwo ludzi popierających mniejsze i czasami normalniejsze partie polityczne non stop zadaje sobie pewne pytanie. Brzmi ono: dlaczego ludzie wciąż głosują albo na PO, albo na PiS, albo na SLD, albo na klon PO – Nowoczesną. Przytoczę najpierw pewną anegdotę z mojego życia wziętą. Miałem takiego znajomego, który narzekał i wkurwiał się, że jego samochodowe radio gra chujową muzykę. Poradziłem mu, żeby zamiast Zetki którą słuchał, odszukał częstotliwość Eska Rock i na nią przełączył. Wiecie co on mi odpowiedział? Że nie chce mu się gmerać w ustawieniach radia, że Radio Zet ma ustawione jako domyślne, że naciska jeden guzik i mu gra.

I analogicznie jest w przypadku partii politycznych. Ludzie głosują na te, które są najbardziej widoczne w telewizji. Bo nie chce im się poszukać informacji o innych partiach. Naciskają jeden guzik, włączają im się albo „Fakty” TVN albo „Wiadomości” TVP1, i głosują albo na PO, albo na PiS. Jest to więc dużo prostsze niż myślisz. Gdyby Kukiz’15, Razem, PRiGCz (Tanajno) czy frakcja Ikonowicza byłyby tak samo eksponowane jak PO, PiS, SLD – to miałyby dużo więcej głosów. To ujawnia, jak bardzo prostolinijne i prymitywne jest myślenie społeczeństwa. To nieprawda że ludzie są głupi. Oni są dużo głupsi niż myślisz.

To jednak wcale nie wszystko.. Bowiem manipulacja telewizyjna idzie znacznie dalej niż to co powyżej przedstawiłem. Sięga ona rdzenia naszego jestestwa – podświadomości. Czyli jak zawsze wracamy do tego, co jest praprzyczyną, genezą. Do podświadomości i jej oprogramowania.

Socjotechnika, inżyniera społeczna i sztuczki z zakresu NLP to fundament mediów. Znowu wracamy do tego, co pisałem powyżej o manipulacjach polityków, dziennikarzy i ekspertów. Korzystają oni z tej nomen omen pożytecznej wiedzy na potęgę. Kampania wyborcza z 2007 roku którą wygrała Platforma Obywatelska, była kampanią wzorowo przygotowaną. Wygenerowano wtedy szereg zupełnie nowych konstruktów mentalnych, które straszą niczym zombie do dziś, i powodują podziały. Stworzono m.in. kastę lemingów po to, by ludzie nie zauważyli, jak bardzo są wyzyskiwani przez kapitalistów. A oni wcale takimi krezusami nie są – są takimi samymi niewolnikami za miskę ryżu, tylko zarabiają na tych call-centrach troszkę więcej. Kampania z roku 2015 to czas, gdy polityczna konkurencja – PiS – odrobiła częściowo lekcję o nazwie socjotechnika i wygrała wybory.

Napisano w Ważne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*